map
zobacz na mapie

Karpathos Grecja

Ocena: Turystyka:

Karpathos, podobnie jak Kretę, możemy zdecydowanie zaliczyć do najbardziej wietrznych miejsc w całej Grecji (a może i w całej Europie?). Na tym na szczęście podobieństwa się kończą. Liczne spoty, piekne widoki i szmaragdowa woda oferują niezapomniane wrażenia i zmuszają nas do planowania kolejnej wyprawy od razu po powrocie.

Gdzie

Karpathos to górzysta wyspa na morzu Egejskim, położona pomiędzy Kretą a Rhodos. Na szczęście nie jest tak popularnym celem wycieczek jak niektóre inne greckie wyspy, co nie znaczy że będziemy czuli się tu jak na pustkowiu. Karpathos zachowuję idealny balans pomiędzy bazą hotelowo/apartamentową, a piękną i dziką przyrodą. Dzięki temu na wyspie bez problemu znajdziemy wygodne apartamenty do mieszkania oraz klasyczne greckie taverny, a jednocześnie urokliwe plaże do nurkowania z klifami schodzącymi prosto do morza, liczne szlaki piesze, regiony wspinaczkowe (przygotowane przez Climbing Karpathos), ale przede wszystkim spoty windsurfingowe!

Spoty

Na Karpathos pływamy głównie w trzech, sąsiadujących ze sobą zatokach położonych na południu wyspy. Każda z zatok oferuje inne warunki, dzięki czemu każdy, nie zależnie od poziomu zaawansowania, powinien znaleźć tu coś dla siebie. Chyba, że jesteś zapalonym wave'owcem, wtedy być może lepiej jeszcze przemyśleć przyjazd na Karpathos. Na wszystkich spotach wieje tu side-off, wodę scharakteryzujemy jako "dość płaską" a czasami nawet "idealnie płaską". Pływamy raczej bez butów.

Chicken Bay

Zatoka położona najbardziej na południu i najbardziej osłonięta. Zdecydowanie dla osób na każdym poziomie. Oferuje szczególnie dobre warunki do nauki. Dno zatoki to piękny, biały piasek, dzięki czemu możemy spokojnie pływać bez butów. Woda w szerokim pasie przy plaży jest płytka i właściwie idealnie płaska. Jako minus warto zauważyć, że wiatr jest tu bardziej porywisty niż na pozostałych zatokach. Co nie oznacza jednak, że miejsce to należy pomijać.

Gun Bay

Druga w kolejności zatoka oferuje dobre warunki dla osób pływających w ślizgu, a w szczególności wielbicieli długich halsów i niezbyt dużej ilości zwrotów. Na Gun Bay'u pływamy daleko od brzegu, a zaczynamy na plaży przy szkółce. Przy wietrze side-off kurs wyprowadza nas daleko na środek zatoki. Ma to swoje wady i zalety. Do zdecydowanych plusów na pewno zaliczymy równiejszy wiatr. Dodatkowo tak jak wspominałam możemy tu płynąć właściwie tak długo jak mamy ochotę. Minusem będzie chop który daje nam we znaki w związku ze znacznym oddaleniem od brzegu.

Devils Bay

Najwyżej położona zatoka oferująca najmocniejszy wiatr i przy sprzyjających warunkach właściwie idealnie płaską wodę. Bardzo dobre miejsce do freestyle'u. Tu również ze względu na kierunek wiatru pływamy w pewnej odległości od brzegu, jednak cały czas w otoczeniu zatoki. Jedynym minusem jest tu zejście. Pomimo płaskiej, kamienistej plaży, w wodzie znajdziemy kamienne płyty które okazują się zaskakująco śliskie, w szczególności przy mocniejszym wietrze. Każdy z czasem znajduje jednak swój sposób na zejście, który prowadzi "jedyną słuszną ścieżką". Płyty przestają być wtedy problemem. Problemem natomiast staje się wytłumaczenie znajomemu którędy prowadzi nasza wspaniała ścieżka. Ostatecznie okazuje się że każdy chodzi swoim, lepszym zejściem. Zaraz za płytami woda robi się głęboka. 

Secret spots

Jeśli powyższe propozycje nie zaspokoiły waszych potrzeb, Karpathos oferuje dodatkowo spoty po zachodniej stronie wyspy. Na jednym z nich znajduje się również spot kite'owy (wraz ze szkółką). Nie ma tam jednak szkółek windsurfingowych, więc takie wyprawy jedynie z własnym sprzętem. Po drugiej stronie wyspy znajdziemy zatoki z płaską wodą i relatywnie równym wiatrem. Zejścia do wody są nieco skaliste, nie stanowią jednak problemu. Plaże te docenią również wasi nie-windsurfingowi znajomi.

Dojazd i nocleg

Na Karpathos możemy dostać się na dwa sposoby:

1. Samolotem - zdecydowanie najszybsze rozwiązanie. Tu jednak sytuacja zmienia się z roku na rok. Czasami złapiemy charter prosto z Polski, czasami będziemy musieli liczyć się z przesiadką w Atenach lub innym europejskim mieście. Na miejscu czekają na nas wypożyczalnie sprzętu i małe samochodziki na wynajem.

2. Samochodem - rozwiązanie dla pasjonatów i wielbicieli własnego sprzętu. Wycieczkę do Aten przez półwysep bałkański kończymy na promie, który po około 24 godzinach (i wielu, wielu przystankach) zawita w porcie na Karpathos.

Jeśli dysponujecie większą ilością czasu to podróż samochodem jest dość przyjemna. Trasa prowadzi prawie przez same autostrady / drogi szybkiego ruchu. Granice nie są zbyt uciążliwe (w szczególności jeśli nie prowadzicie szarego, nieoznakowanego vana bez okien, który może być pełen uchodźców, tak jak my), a czas spędzony na promie to czysty relaks (polecamy jednak wziąć kabinę).

Dobrym sposobem okazać się może również rozwiązanie "mieszane", czyli połączenie samolotu z promem. O ile raczej nie opłaca się płynąć aż z Aten (chyba że macie trochę więcej czasu), dobrym połączeniem może okazać się samolot na Kretę czy Rhodos, a następnie przeprawa promem. Jeśli podróżujecie samochodem na Karpathos pływają dla was właściwie tylko dwie linie Blue Star Ferries oraz Anek Lines. Obie linie mają na trasie Pireus-Karpathos po jednym statku który dzielnie pływa "w kółko", a ponieważ podróż w jedną stronę zajmuje mu ponad 24 godziny są dni w które na Karpathos po prostu nie przypływa żaden prom (przewożący samochody). Bez samochodu można jednak złapać osobowego speed boat'a dzięki czemu połączenie charter + prom staje się możliwe.

Na miejscu czeka na nas szeroki wybór klasycznych greckich apartamentów: większych, mniejszych, tańszych, droższych, może nawet z basenem czy ogrodem. W większości miejsc, jak to w Grecji, można porozumieć się jakąś wersją angielskiego, a jeśli ten zawodzi językiem migowym.

W okolicy

Karpathos to zdecydowanie nie tylko windsurfing. W szczególności na północy wyspy znajdziecie niezliczoną ilość plaż i plażyczek z klifami schodzącymi prosto do wody, z białym piaskiem, ze żwirkiem, z taverną, z leżakami, lub zupełnie pustych. Prawie wszędzie dojedziecie wąskimi asfaltowymi drogami, które ze względu na górzystość wyspy będą dość kręte i mocno nachylone, zaoferują jednak dodatkowe widoki i niezapomniane wrażenia.

Dzięki Climbing Karpathos od kilku lat na wyspie pojawia się coraz więcej obitych dróg do wspinania. Karpathos oferuje wiele ciekawie położonych sektorów wspinaczkowych. Począwszy od tych prawie nad samym morzem, gdzie możemy podziwiać błękit morza po stopowaniu drogi, a kończąc na tych położonych głęboko w wąwozach, gdzie otaczają nas skalne ściany, szumiące sosny i kozy (kozy są tu wszędzie).

W porównaniu do innych odwiedzonych przez nas wysp, Karpathos robi wrażenie dość pustego. Co zdecydowanie uznajemy za plus. Na wyspie oprócz Pigadii (stolica wyspy) nie znajdziemy właściwie żadnego "miasta", a większość miejscowości upiętych jest wysoko na skalnych półkach w obronie przed antycznymi piratami. Pomiędzy domami prowadzą nas wąskie uliczki w których czekają poukrywane taverny. Na szczęście tak jak i na innych wyspach jedzenie nie zawodzi. Po dniu pełnym wrażeń warto zajść do jednej z tavern na greckie smakołyki, popić je winem i zakończyć wszystko mocną grecką kawą.

 

 

Nasza strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie zgadzasz się z naszą polityką plików cookies, możesz wyłączyć korzystanie z plików cookies w twojej przeglądarce. Dalsze przeglądanie strony bez zmieniania ustawień przeglądarki oznacza, że zgadzasz się z naszą polityką prywatności.

Akceptuję pliki cookies z tej witryny